Siema
Ostatnio po małym shootoucie stwierdziłem, że jestem głuchy i cyfra brzmi prawie jak lampa, wobec czego postanowiłem się przerzucić na to ustrojstwo.
Końcówkę już mam (marshall 6100, rivera knucklehead), chociaż myśle o kupnie czegoś tańszego (jakiś mały lampiak / sama końcówka np. VHT albo nawet tranzystorowa).
Zależy mi głównie na modelowaniu wzmaków(preampy) - efekty i inne tego typu rzeczy mają dla mnie drugorzędne znaczenie. Efektów prawie nie używam, poza tym mam gmajora, który świetny nie jest, ale żal go sprzedawać teraz

Paka jest więc symulacje paczki są dla mnie mało ważne.
Brzmienie jakie lubie to ...dopalony marshall :p (mięcho, mocne brzmienie, nie mulące, ale nie nowoczesne jak recto).
Drugą rzeczą na której mi zależy to dynamika, mam wrażenie, że XT którego słyszałem nie odstawał pod tym względem kiedy lampa była rozkręcona.
Żeby było śmiesznie, to właśnie przy małej glośności pieca mój Marshall w porównaniu do poda 2.0 zagadał o wiele lepiej (przede wszystkim chodzi o reakcję na atak, "łatwość grania").
To ma dla mnie kluczowe znaczenie, akurat ja lubie jak się gra ciężko (trudno).
Poda XT slyszałem wlaśnie na sali z końcówką valvestate, było całkiem nieźle, ale "wyczytałem w necie", że digtech RP1000 ma nieco lepszego "feela" i symulacje Marshalli - bawił się ktoś tym może?
Budżet to sprawa drugorzędna, jednak nie mam zamiaru się pchać w mało znane i drogie rozwiązania (np. AxeFx, dopóki nie usłysze to nie będę brał, podejrzewam, że jest przereklamowane).
Preampy też wchodzą w grę, ale mam wrażenie, że cyfra poszła tak do przodu ze nie ma sensu sie w to pchać (chyba lubie tanie brzmienie

)